Pamięci drogiego przyjaciela Bogusława Mrozka

17 listopada 2013 roku w tragicznych okolicznościach odszedł od nas wielkiej miary człowiek. Pilot doświadczalny I klasy, instruktor samolotowy i szybowcowy, egzaminator, szybownik, modelarz lotniczy. Pasjonat lotnictwa, społecznik, a nader wszystko profesjonalista. Był człowiekiem niezwykłym, ciepłym, z ogromną charyzmą, łatwo zjednującym sobie ludzi. Zawsze uśmiechnięty, pełen energii, koleżeński i gotów pomagać każdemu, kto o taką pomoc poprosił. I takim pozostanie Bodek na zawsze w naszej pamięci. Wyjątkowe poczucie humoru sprawiało, że każdy kto go bliżej poznał z wielką przyjemnością spędzał z nim czas. To on był inicjatorem powstania Stowarzyszenia Awiatycznego Tuszów Narodowy, którego był nie tylko prezesem. Był przede wszystkim jego duszą. Zawsze tryskał nowymi pomysłami, które służyły szerzeniu wiedzy lotniczej. Dzielił się z nami swoim doświadczeniem, szkolił, podejmował wiele inicjatyw służących zwiększaniu bezpieczeństwa w locie. Pracował też społecznie z młodzieżą, aby rozbudzić w niej zamiłowanie do lotnictwa.

 

Spędziliśmy wiele godzin w powietrzu, na zlotach i nigdy nie wyczerpaliśmy tematów, z wielką ciekawością słuchaliśmy jego opowiadań o dawnych przygodach lotniczych i czerpaliśmy z jego profesjonalnej wiedzy, którą zawsze się dzielił. Był oczekiwanym i niezwykle mile widzianym pilotem na każdym lotnisku.

 

Oblatał dziesiątki samolotów w mieleckiej Aero AT oraz samolotów ultralekkich. Testował też motoszybowiec AOS-71 Politechniki Rzeszowskiej i Politechniki Warszawskiej, pierwszy w Polsce statek powietrzny z napędem elektrycznym. Zapraszany był do Laboratorium Badań Konstrukcji Lotniczych w Bezmiechowej na zajęcia ze studentami. Często udzielał konsultacji dotyczących prób w locie.

 

Stanisław Tołwiński na facebooku napisał:

Nie zapomnę wspólnych Rajdów po lotniskach Warmii i Mazur czy do naszych przyjaciół na Litwie. Podczas których Bodek był źródłem inspiracji do jak najlepszego wykorzystania wiedzy i umiejętności lotniczych w organizowanych Rajdowych przelotach oraz procedurach lądowań nawet kilkudziesięciu samolotów.

Każdy z nas dzisiaj zadaje sobie pytanie dlaczego człowiek z takim doświadczeniem i tak głęboką charyzmą tak wcześnie musi odejść od nas ?   

Być może tam w zaświatach czeka na niego kolejny oblot ?

 

Członkowie Stowarzyszenia Awiatycznego w Tuszowie Narodowym oraz szerokie grono przyjaciół z Politechniki Rzeszowskiej z bólem serca żegnają wspaniałego kolegę i prawdziwego przyjaciela. Jego odejście to ogromna strata dla nas wszystkich, odszedł robiąc to co kochał, ale będzie żył w naszych sercach i pamięci na zawsze.

 

Drogi Bodku! Zacny Przyjacielu! Mieliśmy wiele szczęścia, że los pozwolił nam spotkać Ciebie, a jednocześnie okazał się okrutny i tak szybko i niespodziewanie Cię zabrał. I choć na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci, Będzie nam Cię brakowało.

Mając już za sobą ziemskie problemy, proszę Ciebie abyś czuwał z zaświatów nad swoimi ziemskimi przyjaciółmi - pilotami.

Bodku, spoczywaj w pokoju!

 

W wielkim żalu i z wyrazami zasłużonej pamięci.

 

Mielec  2013-11-22

 

Pierwszą osobą, która przekazała informację na stronie lotniska Kętrzyn Wilamowo o tragicznym zdarzeniu był nasz przyjaciel Stanisław Tołwiński. oto link do tej informacji http://www.lotniskoketrzyn.pl/index.php?op=3&id=285&f=0 

Retrospekcje z pogrzebu Stanisław Tołwiński umieścił na stronie  http://www.lotniskoketrzyn.pl/index.php?op=3&id=286&f=0 

 

W imieniu rodziny oraz wszystkich członków Aerolubu dziękujemy wszystkim osobom uczestniczącym w Jego ostatniej drodze. Diękujemy za wiele ciepłych słów na portalach społecznościowych.

 

 

Zdzisław Siekierda